ROZWIŃ MENU

List od C.

 

 

 

Co powiedziałoby Twoje Ciało, gdyby mogło przemówić?


Spójrz w lustro... To ja, Twoje Ciało. Zaraz, zaraz, poczekaj moment, nie odwracaj wzroku! Choć raz popatrz na mnie przychylnie,
trochę łagodniej, cieplej - tak, jak troskliwy rodzic na dziecko, które przecież nie zawsze spełnia oczekiwania, a on i tak kocha je
ponad życie. Nie odwraca się do niego plecami, ale w każdej sytuacji i z całych sił dba o to, aby było zdrowe i szczęśliwe, miało
wszystko, czego potrzebuje. Dostrzegam w tym definicję miłości. A Ty? Dlaczego mnie odrzucasz za każdym razem, gdy wołam
o uwagę? Nie chcę niczego ponad Twoje uznanie i Twoją opiekę. Wtedy będę zdrowe, sprawne i radosne. Będę Ci służyć,
bo wystarczy mi na to sił.

 

 


Jestem. Jestem dobre

Doceń, czym jestem. Robię dla Ciebie tak wiele. Pozwalam Ci odczuwać świat - poznawać smaki i zapachy, widzieć kolory,
słyszeć muzykę, doświadczać dotyku, pocałunków, prawdziwej przyjemności. Dzięki mnie codziennie przemierzasz swoje drogi,
docierasz do celu, kochasz się, śnisz, płaczesz, tańczysz, dziwisz się i śmiejesz, namacalnie JESTEŚ. Dzięki mnie wiesz, jak to jest
wziąć w ramiona dziecko, gładzić miękką sierść psa, słyszeć mruczenie kota, spacerować po parku, wąchać bez, czytać książki
i pisać wiersze, delektować się smakiem kawy i drożdżowego ciasta, i pocałunkiem złożonym na karku.

Wiem, wiem… nie zawsze to dostrzegasz. Czasem zapominasz, że to ja, że to wszystko moja zasługa.


Z natury jestem niepowtarzalne

Nie chcesz być taki sam, jak wszyscy, prawda?! I z natury nie jesteś, bo Natura to inteligentna bestia - dobrze wie co robi :)
Uczyniła mnie projektem wyjątkowym - pod każdym względem.


Spójrz… Stosujesz hennę, pozwalasz wbijać sobie igłę i wypełniać moje zakamarki sztucznym tuszem. Dlaczego więc wstydzisz się
tatuaży, które tworzy natura? Piegi, rozstępy, znamiona - to znaki szczególne, symbole, które nadają Ci osobliwy charakter, mówią
“jesteś jedyny/jedyna w swoim rodzaju! Nie ma drugiego/drugiej Ciebie”. Wciąż wierzę, że jeszcze je polubisz… albo chociaż
zrozumiesz, że są Twoje bardziej niż cokolwiek na tym świecie i nauczysz się z nimi żyć. I zechcesz żyć ze mną - takim, jakie jestem.


ŻYCIE - moja karma

Zdradzę Ci coś. Źle mi, kiedy karmisz mnie nijakim życiem, byle jakim jedzeniem i kiepskim snem. Boli mnie, kiedy mnie głodzisz
i wtedy kiedy dostarczasz mi zbyt wiele do strawienia. Lubię umiar, służy mi :) Nie chcę pozostawać w bezruchu, ale cierpię
i szukam ucieczki, kiedy zmuszasz mnie do morderczych treningów i pracy ponad siły. Współpracuj ze mną, serce mi popękało
od tych wszystkich walk, które ze mną toczysz.

I wiesz… ja naprawdę jestem szczęśliwe, kiedy od czasu do czasu pozwolisz mi poczuć smak kruchej bezy przełożonej kremem,
prawdziwej belgijskiej czekolady albo włoskiej pizzy na chrupiącym cieście. Skaczę wtedy z radości, tak, jak to robią ciała
beztroskich dzieci… . Mój entuzjazm szybko studzą jednak odgłosy, które tak dobrze znam i których wciąż tak samo się boję.
To wyrzuty Twojego sumienia. Dlaczego ich nie odpędzisz? Dlaczego pozwalasz, aby rozgościły się w moim wnętrzu na dobre?
Są niczym nieproszeni goście albo potwory spod łóżka. Krzyczą, straszą, drapią od środka, krytykują mnie i depczą. Myślą,
że mogą, bo dałeś/dałaś im przyzwolenie na przekroczenie moich progów. Czy wiesz, że zostawiają po sobie tylko bałagan,
pustkę, gniew i napięcie?

Nie chcę być ciągle karcone, besztane, poniżane. To sprawia, że pokrywam się mosiężną zbroją. Pod jej ciężarem uginam się i kulę,
a przecież w mojej naturze leży latanie. Poczucie wolności sprawia, że zachwycam i dokonuję rzeczy niemożliwych. Czekam na
dzień, w którym nie będę już potrzebować stalowej tarczy, bo to Ty staniesz w mojej obronie, kiedy otoczy mnie wianek wrogów.


Nie działam na częściach zastępczych

Pozwól mi czasem odpocząć. Odzyskać siły kiedy choruję, odreagować kiedy dopada mnie stres i szara rzeczywistość. Nie potrafię
kłamać. Możesz zostać oszukany/oszukana przez umysł, ale ja jestem do bólu prawdziwe. Choroba i niemoc to sygnały, które do
Ciebie wysyłam z wielką prośbą o przystanek, choćby chwilowy.

Każdego dnia działam na pełnych obrotach, aby zapewnić Ci jak najlepsze wsparcie. Nie jestem przedmiotem. Nadal zdarza się
jednak, że traktujesz mnie jak maszynę, która nie ma prawa się popsuć, a jeśli już dojdzie do uszkodzeń, wystarczy oddać ją do
serwisu. Tam założą części wymienne... i maszyna znów będzie działać bez zarzutu. Ale to nie tak… . Nie każdą rysę można
zatuszować i nie każdą awarię uda się w zupełności usunąć. Choć czasem sobie myślę, że całkiem miło byłoby być z pluszu
- trochę jak ten miś-przytulanka, którego znasz z dzieciństwa. Wtedy mniejsze lub większe przetarcia można by przykryć
łatami w kształcie serc, dziury wypchać kawałkiem waty, urwane kończyny zgrabnie doszyć, a plamy i kurz sprać
bezpowrotnie w 40 stopniach. I zapewne częściej byś mnie przytulał/przytulała. Bo przecież takie jest przeznaczenie
przytulanki.


Nie jestem za karę

Oglądasz zdjęcia wychudzonych modelek, gwiazd z pierwszych stron gazet i tak bardzo chcesz mnie wymienić. Bo gdzieś tam
istnieją ciała lepsze, zgrabniejsze, dużo młodsze, bardziej pociągające, wygładzone do granic możliwości, opalone na złoto.
Bo gdzieś tam istnieją ideały, a Ciebie pokarano mną. I zastanawiasz się za jakie grzechy?! A ja przecież to wszystko słyszę… .
I czuję się niepotrzebne, kompletnie niechciane. Powoli się spalam, gasnę w oczach. Staram się zrozumieć i nie potrafię. Czy
naprawdę jestem aż tak złe, szpetne i nieprzydatne? Przecież muszę mieć swój charakter. Nie chcę być jak odlew ideału, jak
marna kopia, która niczym się nie wyróżnia, jak kolejny artykuł na taśmie produkcyjnej - zupełnie neutralny, co do joty taki sam,
jak wszystkie. Tego chcesz? Szablonów, pospolitych wzorów i przeciętności? Wiem, co w Tobie siedzi. Chcesz być ponad to. Tylko
czasem się gubisz i zatracasz siebie. Dziś o to nietrudno, wokół same “labirynty”. Ale mogę Ci pomóc. Jeśli tylko zechcesz pojąć
język, w którym do Ciebie mówię.


Bywam jak dzikie zwierzę, ale marzę, abyś mnie oswoił/oswoiła

Zasługuję na szacunek. Przecież w głębi duszy chcesz dla mnie dobrze… . Być może zmuszasz się dzisiaj, by mnie kochać… ale jeśli
tylko poświęcisz mi moment i otoczysz troską - nauczymy się siebie nawzajem. Nigdy nie jest na to za późno.

Jestem trochę jak zagubione, dzikie zwierzątko. Jeśli będziesz wobec mnie agresywny/agresywna, rzucę się na Ciebie w obawie
o swoje życie albo ucieknę w popłochu. Ale jeśli wykażesz się łagodnością i cierpliwością, w końcu podejdę do Ciebie blisko
i pozwolę się oswoić. Być może odkryjesz wtedy coś, co Cię zauroczy, to coś, od czego tyle razy odwracałeś/odwracałaś wzrok,
szukając we mnie rzeczy bardziej spektakularnych. Tymczasem piękno kryje się w detalach, które czynią Cię innym/inną od
reszty ludzi.  


Lubię Cię

Naprawdę Cię lubię :) i te wszystkie najprostsze rzeczy, które możesz mi dać - masaż, kąpiel, taniec, podróże, książki, kwiaty,
pyszne jedzenie, dobre słowa, czułe gesty, śmiech w każdej postaci. Ubrania, które mnie nie krępują i naturalność. I wszystko to,
co właśnie przychodzi Ci do głowy.

Lubię każdą pogodę i wszystkie żywioły. Lubię poczucie bezpieczeństwa, a jednocześnie nowe wyzwania i nieznane drogi.
Lubię kiedy pozwalasz mi być nieidealnym i nieporadnym. I kiedy patrzysz na mnie z dumą i doceniasz szczyty, które zdobywam
- też lubię. 

Lubię kiedy mi ufasz. Wtedy czuję, że jestem Ci bliskie.


Zróbmy coś fajnego. Razem

Zbudujmy most między nami. Nie każ się w nieskończoność przekonywać.

Nie stworzono mnie bym sprawiało zawód i odbierało radość życia. Wręcz przeciwnie! Jestem Twoje. Z każdym najmniejszym
pieprzykiem i zagłębieniem skóry, z każdą linią papilarną, cebulką włosa, rozstępem na pośladku, kurzą łapką przy powiece,
spierzchniętą wargą, przerwą między zębami, z każdą jedną rzęsą i kępką brwi. Nikt mnie nie powtórzy i nie odtworzy. Jestem Ci
przeznaczone - nie jako wróg, ale jako najlepszy przyjaciel, niezłomny sprzymierzeniec w każdej drodze, którą podążasz.

I choćbyś się przed tą miłością bronił/broniła, wiedz, że ja nie odpuszczę, bo kocham Cię najmocniej. Za każdym razem, kiedy
ode mnie odejdziesz, cierpliwie będę czekać na Twój powrót.

 

                                                                                                         Z wyrazami szacunku,

                                                                                                               Stęsknione Ciało

Serwis korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.